Następnego dnia poprosił

Kuchnie |ekrany dźwiękochłonne |Projekty domów

„Następnego dnia poprosił ciotkę o worek.
—Co chcesz z nim zrobić — zapytała.
— Jest mi potrzebny — odpowiedział Pitou z wielce tajemniczą miną.
Panna Angelika dala mu worek, włożyła do niego zapas chleba i sera, który miał wystarczyć na śniadanie i na obiad jej bratankowi, i Pitou skoro świt wyruszył w kierunku BruyereauxLoups. Jeżeli zaś chodzi o nią samą, to zabrała się do skubania tuzina jemiołuszek, przeznaczonych na śniadanko i obiadek dla niej. Dwa drozdy zaniosła proboszczowi Fortierowi, zaś cztery pozostałe sprzedała właścicielowi oberży „Pod Złotą Kulą", który zapłacił jej po piętnaście centymów za sztukę i obiecał, że za tę cenę gotów jest kupić każdego przyniesionego ptaka.
Ciotka Angelika wróciła do domu w znakomitym nastroju. Wraz z Pitou do jej domu zawitało błogosławieństwo boże.
— Ach! — rzekła do siebie objadając się ptaszkami, które były tłuste jak szpaki, a smakowite jak szczygły. — Mają rację ludzie, mówiąc, że kto dobrze postępuje, nigdy na tym nie traci.
Wieczór zapadał, gdy Pitou powrócił, dźwigając swój pokaźnie zaokrąglony worek. Tym razem ciotka nie czekała na niego ukryta za drzwiami, lecz stała na progu, a zamiast kuksańca chłopak spotkał się z grymasem na jej twarzy, który od biedy mógł uchodzić za uśmiech.“(12)

<<<< Chociaż tym „domem była | większego nasilenia robót >>>>

noclegi Wisła |Płytki podłogowe |włodarzewska opinie